<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do tomaszpohl.pl</title>
	<atom:link href="http://tomaszpohl.pl/comments/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tomaszpohl.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 28 Mar 2010 19:10:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…, którego autorem jest Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7858</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 19:10:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7858</guid>
		<description>Cóż, kluczową sceną w I części &quot;Ziemiomorza&quot; to dla mnie ta, gdy Ged nazywa swego demona, alter ego - czymkolwiek jest to, co go ściga... Kiedy przyznaje się do prawdy o sobie, kończy się jego ucieczka przed - jak się okazuje - sobą. Być może żyjemy w epoce wielkiej ucieczki od odpowiedzialności. Zawsze winni to inni, oni...I jak tu się zmieniać, rozwijać, nawracać, kiedy to my jesteśmy &quot;święci&quot; ? ;-)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, kluczową sceną w I części &#8222;Ziemiomorza&#8221; to dla mnie ta, gdy Ged nazywa swego demona, alter ego &#8211; czymkolwiek jest to, co go ściga&#8230; Kiedy przyznaje się do prawdy o sobie, kończy się jego ucieczka przed &#8211; jak się okazuje &#8211; sobą. Być może żyjemy w epoce wielkiej ucieczki od odpowiedzialności. Zawsze winni to inni, oni&#8230;I jak tu się zmieniać, rozwijać, nawracać, kiedy to my jesteśmy &#8222;święci&#8221; ? <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…, którego autorem jest Bozena</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7836</link>
		<dc:creator>Bozena</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 08:14:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7836</guid>
		<description>&quot;Nazywanie rzeczy po imieniu&quot; - zawędrowaliśmy do Ziemiomorza, wszak poszukiwanie imion jest naczelnym zajęciem magów ;-) Nietrafnie dobrane imiona powodują, że wybieramy w życiu drogi, które ostatecznie prowadzą na manowce, gdy pożądanie nazywa się miłością, a tchórzostwo dążeniem do pokoju. Albo odwrotnie. 
Być może rzeczywiście oszukujemy siebie, jak mówi psychologia. A może jest tak, że jest to szalenie trudne zadanie, któremu trzeba poświęcić całe życie, jak magowie.

Miałabym ochotę dotknąć jeszcze kilku innych poruszonych przez Ciebie kwestii, ale jak zacznę, to będę sidzieć przy tym przez pół dnia i zrobi się z tego cały esej ;-) Z tego wniosek, że najwyższy czas na spotkanie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Nazywanie rzeczy po imieniu&#8221; &#8211; zawędrowaliśmy do Ziemiomorza, wszak poszukiwanie imion jest naczelnym zajęciem magów <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Nietrafnie dobrane imiona powodują, że wybieramy w życiu drogi, które ostatecznie prowadzą na manowce, gdy pożądanie nazywa się miłością, a tchórzostwo dążeniem do pokoju. Albo odwrotnie.<br />
Być może rzeczywiście oszukujemy siebie, jak mówi psychologia. A może jest tak, że jest to szalenie trudne zadanie, któremu trzeba poświęcić całe życie, jak magowie.</p>
<p>Miałabym ochotę dotknąć jeszcze kilku innych poruszonych przez Ciebie kwestii, ale jak zacznę, to będę sidzieć przy tym przez pół dnia i zrobi się z tego cały esej <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Z tego wniosek, że najwyższy czas na spotkanie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…, którego autorem jest Tomasz</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7827</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 14:29:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7827</guid>
		<description>Kwestia, którą poruszasz jest wiodąca. Nazywanie rzeczy po imieniu, to w pewnym sensie początek odpowiedzialności. Peryfrazy, wszelkie &quot;mijania się z prawdą&quot;, sztuczki językowe są od początku narzędziem unikania. To tak jak z &quot;nieumyślnym spowodowaniem śmierci&quot;, bo według prawa nie karze się za głupotę, za brak myślenia, czy przewidywania, musi być zamiar i premedytacja.  Poza tym w psychologii odkryto mechanizm samooszukiwania, samooczyszczania we własnych oczach, czy klasycznej już projekcji własnych grzeszków na innych. Cóż, to prawie fascynujące, że człowiek w swej &quot;doskonałości&quot; potrafi oszukiwać sam siebie. Oczywiście, by nie widzieć siebie takim, jakim jest i unikać odpowiedzialności, przed innymi i przed sobą. O Panu Bogu nie wspomnę, wszak faryzeusze byli &quot;najświętsi&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kwestia, którą poruszasz jest wiodąca. Nazywanie rzeczy po imieniu, to w pewnym sensie początek odpowiedzialności. Peryfrazy, wszelkie &#8222;mijania się z prawdą&#8221;, sztuczki językowe są od początku narzędziem unikania. To tak jak z &#8222;nieumyślnym spowodowaniem śmierci&#8221;, bo według prawa nie karze się za głupotę, za brak myślenia, czy przewidywania, musi być zamiar i premedytacja.  Poza tym w psychologii odkryto mechanizm samooszukiwania, samooczyszczania we własnych oczach, czy klasycznej już projekcji własnych grzeszków na innych. Cóż, to prawie fascynujące, że człowiek w swej &#8222;doskonałości&#8221; potrafi oszukiwać sam siebie. Oczywiście, by nie widzieć siebie takim, jakim jest i unikać odpowiedzialności, przed innymi i przed sobą. O Panu Bogu nie wspomnę, wszak faryzeusze byli &#8222;najświętsi&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…, którego autorem jest Bozena</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7791</link>
		<dc:creator>Bozena</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 09:11:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7791</guid>
		<description>Zbliżałeś się do tematu rozpoczynając wędrówkę od rozumienia odpowiedzialności w sensie prawnym. Mam wrażenie, że wielu rozbija biwak w tym miejscu: odpowiedzialność to ponoszenie konsekwncji za swoje czyny. Ot, i tyle, potem to już tylko należy odpowiednio dobrać system kar i nagród. Jednak to nie odpowiedzialność, to tresura. Miło jest iść z Tobą dalej. Piszesz, że odpowiedzialność to rodzaj świadomości. Chciałabym pobawić się słowem: odpowiedzialność to wola i zdolność do udzielenia odpowiedzi. Brzmi trywialnie i trąci czczą gadaniną? Niezupełnie. Myślę, że gadanina to właśnie próba uniknięcia odpowiedzi, odwracania uwagi. Spójrzmy na Adama, przed upadkiem przechadza się z Panem Bogiem po raju i rozmawiają sobie o różnych rzeczach. Któregoś wieczoru Pan Bóg przychodzi, pyta &quot;Gdzie jesteś?&quot;, a Adam próbuje wymigać się od odpowiedzi. Jak masz ochotę się pobawić, to przyjrzyj się tej rozmowie pod tym kątem: żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią sensu stricto na zadane pytanie. Na świat wkradł się lęk przed tym. co może się wydarzyć. Być może człowiek odpowiedzialny, to człowiek, który oswoił tenże lęk i w związku z tym mówi to, o czym jest przekonany i robi to, co obiecał, nie bojąc się konsekwencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbliżałeś się do tematu rozpoczynając wędrówkę od rozumienia odpowiedzialności w sensie prawnym. Mam wrażenie, że wielu rozbija biwak w tym miejscu: odpowiedzialność to ponoszenie konsekwncji za swoje czyny. Ot, i tyle, potem to już tylko należy odpowiednio dobrać system kar i nagród. Jednak to nie odpowiedzialność, to tresura. Miło jest iść z Tobą dalej. Piszesz, że odpowiedzialność to rodzaj świadomości. Chciałabym pobawić się słowem: odpowiedzialność to wola i zdolność do udzielenia odpowiedzi. Brzmi trywialnie i trąci czczą gadaniną? Niezupełnie. Myślę, że gadanina to właśnie próba uniknięcia odpowiedzi, odwracania uwagi. Spójrzmy na Adama, przed upadkiem przechadza się z Panem Bogiem po raju i rozmawiają sobie o różnych rzeczach. Któregoś wieczoru Pan Bóg przychodzi, pyta &#8222;Gdzie jesteś?&#8221;, a Adam próbuje wymigać się od odpowiedzi. Jak masz ochotę się pobawić, to przyjrzyj się tej rozmowie pod tym kątem: żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią sensu stricto na zadane pytanie. Na świat wkradł się lęk przed tym. co może się wydarzyć. Być może człowiek odpowiedzialny, to człowiek, który oswoił tenże lęk i w związku z tym mówi to, o czym jest przekonany i robi to, co obiecał, nie bojąc się konsekwencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…, którego autorem jest Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7690</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 21:32:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7690</guid>
		<description>W sumie to mechanizm jest zawsze taki sam, albo ktoś mówi: &quot;Jestem odpowiedzialna/y&quot;, albo mówi: &quot;To on/a/ni są winni!&quot;. Reszta jest komentarzem ;-)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W sumie to mechanizm jest zawsze taki sam, albo ktoś mówi: &#8222;Jestem odpowiedzialna/y&#8221;, albo mówi: &#8222;To on/a/ni są winni!&#8221;. Reszta jest komentarzem <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…, którego autorem jest Kate</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7663</link>
		<dc:creator>Kate</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Mar 2010 12:46:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7663</guid>
		<description>Hej, Tomku - ja mam wrażenie, że odpowiedzialność, nie tylko w sferze &quot;firmowej&quot;, to powoli słowo zapominane, traktowane coraz lżej... Gdy coś złego się zdarzy, często okazuje się, że odpowiedzialnego za to brak... Jest moda na &quot;zwalanie&quot; odpowiedzialności, uciekanie od niej... A lider, szef, ojciec, nauczyciel - bez poczucia odpowiedzialności za ludzi, rodzinę, uczniów jest tylko potencjalnym &quot;zagrożeniem&quot; dla onych :) Tak mi się wydaje, ale mogę się mylić :)

Pozdrawiam serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, Tomku &#8211; ja mam wrażenie, że odpowiedzialność, nie tylko w sferze &#8222;firmowej&#8221;, to powoli słowo zapominane, traktowane coraz lżej&#8230; Gdy coś złego się zdarzy, często okazuje się, że odpowiedzialnego za to brak&#8230; Jest moda na &#8222;zwalanie&#8221; odpowiedzialności, uciekanie od niej&#8230; A lider, szef, ojciec, nauczyciel &#8211; bez poczucia odpowiedzialności za ludzi, rodzinę, uczniów jest tylko potencjalnym &#8222;zagrożeniem&#8221; dla onych <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tak mi się wydaje, ale mogę się mylić <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Marketing, którego autorem jest Tomasz</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/marketing/comment-page-1#comment-3842</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 20:33:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?page_id=89#comment-3842</guid>
		<description>Dziękuję! Szkolenie innych ma tę zaletę, że szkoli się najpierw siebie, a polega to na wiecznym odkrywaniu bogactwa ogólnej i szczególnej wiedzy i własnej niewiedzy pośród tej wiedzy. Dlatego to takie fascynujące ;-)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję! Szkolenie innych ma tę zaletę, że szkoli się najpierw siebie, a polega to na wiecznym odkrywaniu bogactwa ogólnej i szczególnej wiedzy i własnej niewiedzy pośród tej wiedzy. Dlatego to takie fascynujące <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Marketing i ryby, które mają głos! ;-), którego autorem jest Tomasz</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/marketing-i-ryby-ktore-maja-glos/comment-page-1#comment-3841</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 20:30:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=97#comment-3841</guid>
		<description>Ad postu Krajanki (8 XII) ;-)
Ja tak tylko głośno myślę, o bezczelności, tupecie, o poczuciu wartości, o pewnej sile przebicia (w granicach dobrego smaku), o tym czy bezczelność to wiara w siebie, a skromność to skromność, czy raczej nieśmiałość, lęk ubrany w inne szaty... Granie cichego, pokornego, nieśmiałego to też &quot;sprzedawanie siebie&quot;, zaś tupet to często przykrywka niepewności...Cudowny zaiste jest człowiek, a każdy niepowtarzalny ;-))) Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ad postu Krajanki (8 XII) <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Ja tak tylko głośno myślę, o bezczelności, tupecie, o poczuciu wartości, o pewnej sile przebicia (w granicach dobrego smaku), o tym czy bezczelność to wiara w siebie, a skromność to skromność, czy raczej nieśmiałość, lęk ubrany w inne szaty&#8230; Granie cichego, pokornego, nieśmiałego to też &#8222;sprzedawanie siebie&#8221;, zaś tupet to często przykrywka niepewności&#8230;Cudowny zaiste jest człowiek, a każdy niepowtarzalny <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> )) Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Marketing i ryby, które mają głos! ;-), którego autorem jest Tomasz</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/marketing-i-ryby-ktore-maja-glos/comment-page-1#comment-3840</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 20:25:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=97#comment-3840</guid>
		<description>Zamiast polemiki,  pewna historia, o mądrym, sędziwym odźwiernym, żyjącym w XVIII - wiecznej Europie, którego obowiązkiem było witanie wędrowców przybywających do tętniącego życiem śródziemnomorskiego miasta. Podróżni przybywający do miasta zatrzymywali się przy bramie miejskiej, aby zapytać odźwiernego o drogę oraz o możliwości znalezienia pracy. Pewnego dnia pod bramą zatrzymał się wędrowiec i spytał odźwiernego:
- Starcze, jacy są mieszkańcy Twego miasta?
Staruszek podrapał się w głowę i zapytał:
- Jacy ludzie mieszkają w mieście, z którego przybywasz?
Podróżny skrzywił się i stwierdził sucho:
- Banda łobuzów. Skąpych, chciwych i nieuczciwych.
- Hmm ... - odparł odźwierny, pokiwawszy głową - Takich też ludzi znajdziesz w naszym mieście. Pamiętaj, że Cię ostrzegałem.

Około godziny później do bram miasta zbliżył się kolejny podróżny. Sądząc po stroju i rysach twarzy mężczyzna wyglądał na młodszego brata poprzedniego przybysza. Pierwszy odezwał się starzec, mówiąc:
- Sądząc po wyglądzie młody człowieku, musiałem przed chwilą rozmawiać z Twoim bratem. Czy może go szukasz?
Młodzieniec uśmiechnął się i potrząsnął głową, zaprzeczając:
- Nie za nic w świecie dziadku. Wiesz, mój brat jest wyjątkowo zgorzkniałym człowiekiem. Przykro to przyznać, ale absolutnie nie tęsknię za jego towarzystwem.
Młody człowiek podszedł do sędziwego odźwiernego, uścisnął mu dłoń i zapytał:
- Byłbym Ci nieskończenie wdzięczny dziadku, gdybyś odpowiedział mi na pewne pytanie. Sądząc po Twoim wieku, musisz znać wielu mieszkańców tego miasta. Powiedz mi proszę, jacy są ci ludzi?
Starzec odpowiedział:
- A jacy ludzie żyją w mieście, z którego przybywasz?
- Ach, trudno byłoby znaleźć lepszych ludzi. Wszyscy, co do jednego są uczciwi, pracowici i hojni, aż do przesady. Bardzo nie chciałem opuszczać miasta, ale zmusiła mnie do tego
konieczność znalezienia pracy.
- Hmm ... - odparł z uśmiechem odźwierny - Takich właśnie znajdziesz w naszym mieście. Serdecznie Cię witamy! 

W innej wersji u mnie na blogu: http://ptakiduszy.blog.onet.pl/Kowale-Losu-i-Ofiary-Losu,2,ID339305384,n

PS. Pracodawca daje pracę, gdy wierzy w korzyści, zdolności, wartość pracownika, inaczej byłby szaleńcem. Sztuka by obie strony miały korzyści.
PPS. Pracuję, bo kocham pracować, zarabiam, bo prawdziwa miłość rodzi wzajemność, można to nazwać interesem, a można relacją...To zależy od punktu widzenia. Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiast polemiki,  pewna historia, o mądrym, sędziwym odźwiernym, żyjącym w XVIII &#8211; wiecznej Europie, którego obowiązkiem było witanie wędrowców przybywających do tętniącego życiem śródziemnomorskiego miasta. Podróżni przybywający do miasta zatrzymywali się przy bramie miejskiej, aby zapytać odźwiernego o drogę oraz o możliwości znalezienia pracy. Pewnego dnia pod bramą zatrzymał się wędrowiec i spytał odźwiernego:<br />
- Starcze, jacy są mieszkańcy Twego miasta?<br />
Staruszek podrapał się w głowę i zapytał:<br />
- Jacy ludzie mieszkają w mieście, z którego przybywasz?<br />
Podróżny skrzywił się i stwierdził sucho:<br />
- Banda łobuzów. Skąpych, chciwych i nieuczciwych.<br />
- Hmm &#8230; &#8211; odparł odźwierny, pokiwawszy głową &#8211; Takich też ludzi znajdziesz w naszym mieście. Pamiętaj, że Cię ostrzegałem.</p>
<p>Około godziny później do bram miasta zbliżył się kolejny podróżny. Sądząc po stroju i rysach twarzy mężczyzna wyglądał na młodszego brata poprzedniego przybysza. Pierwszy odezwał się starzec, mówiąc:<br />
- Sądząc po wyglądzie młody człowieku, musiałem przed chwilą rozmawiać z Twoim bratem. Czy może go szukasz?<br />
Młodzieniec uśmiechnął się i potrząsnął głową, zaprzeczając:<br />
- Nie za nic w świecie dziadku. Wiesz, mój brat jest wyjątkowo zgorzkniałym człowiekiem. Przykro to przyznać, ale absolutnie nie tęsknię za jego towarzystwem.<br />
Młody człowiek podszedł do sędziwego odźwiernego, uścisnął mu dłoń i zapytał:<br />
- Byłbym Ci nieskończenie wdzięczny dziadku, gdybyś odpowiedział mi na pewne pytanie. Sądząc po Twoim wieku, musisz znać wielu mieszkańców tego miasta. Powiedz mi proszę, jacy są ci ludzi?<br />
Starzec odpowiedział:<br />
- A jacy ludzie żyją w mieście, z którego przybywasz?<br />
- Ach, trudno byłoby znaleźć lepszych ludzi. Wszyscy, co do jednego są uczciwi, pracowici i hojni, aż do przesady. Bardzo nie chciałem opuszczać miasta, ale zmusiła mnie do tego<br />
konieczność znalezienia pracy.<br />
- Hmm &#8230; &#8211; odparł z uśmiechem odźwierny &#8211; Takich właśnie znajdziesz w naszym mieście. Serdecznie Cię witamy! </p>
<p>W innej wersji u mnie na blogu: <a href="http://ptakiduszy.blog.onet.pl/Kowale-Losu-i-Ofiary-Losu,2,ID339305384,n" rel="nofollow">http://ptakiduszy.blog.onet.pl/Kowale-Losu-i-Ofiary-Losu,2,ID339305384,n</a></p>
<p>PS. Pracodawca daje pracę, gdy wierzy w korzyści, zdolności, wartość pracownika, inaczej byłby szaleńcem. Sztuka by obie strony miały korzyści.<br />
PPS. Pracuję, bo kocham pracować, zarabiam, bo prawdziwa miłość rodzi wzajemność, można to nazwać interesem, a można relacją&#8230;To zależy od punktu widzenia. Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Marketing i ryby, które mają głos! ;-), którego autorem jest beznikowy</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/marketing-i-ryby-ktore-maja-glos/comment-page-1#comment-3655</link>
		<dc:creator>beznikowy</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Dec 2009 15:28:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=97#comment-3655</guid>
		<description>Przeczysz sam sobie: &quot;Marketing jest ludzki, wymyślony przez ludzi i dla ludzi. Prawdziwy marketing jest głęboko humanistyczny, bo jego celem są ludzkie potrzeby (a nie potrzeby sprzedającego). Poza tym dowodzę, że każdy z nas uprawia marketing, jakieś formy sprzedawania siebie, reklamy, autoprezentacji, kreacji…&quot;. Czyli &#039;sprzedaję siebie&quot; np. podczas rozmowy z potencjalnym pracodawcą mając na uwadze przede wszystkim potrzeby pracodawcy? Guzik prawda - &quot;sprzedaję siebie&quot; bo szukam pracy a to, czy pracodawca faktycznie mnie potrzebuje to sprawa dla mnie drugorzędna. Najważniejsze jest dla mnie to, żebym dostał pracę a nie to, żeby pracodawca miał ze mnie wymierne korzyści. Gdybym myślał inaczej, żądałbym wynagrodzenia dla siebie w wys. np 1 grosza. Z natury jesteśmy egoistami i to jest naturalne (jesli sam o siebie nie zadbam to kto o mnie zadba?) Dorabianie ideologii, ściemnianie o głębokim humanizmie w marketingu jest niepotrzebne i trąci hipokryzją. 
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczysz sam sobie: &#8222;Marketing jest ludzki, wymyślony przez ludzi i dla ludzi. Prawdziwy marketing jest głęboko humanistyczny, bo jego celem są ludzkie potrzeby (a nie potrzeby sprzedającego). Poza tym dowodzę, że każdy z nas uprawia marketing, jakieś formy sprzedawania siebie, reklamy, autoprezentacji, kreacji…&#8221;. Czyli &#8216;sprzedaję siebie&#8221; np. podczas rozmowy z potencjalnym pracodawcą mając na uwadze przede wszystkim potrzeby pracodawcy? Guzik prawda &#8211; &#8222;sprzedaję siebie&#8221; bo szukam pracy a to, czy pracodawca faktycznie mnie potrzebuje to sprawa dla mnie drugorzędna. Najważniejsze jest dla mnie to, żebym dostał pracę a nie to, żeby pracodawca miał ze mnie wymierne korzyści. Gdybym myślał inaczej, żądałbym wynagrodzenia dla siebie w wys. np 1 grosza. Z natury jesteśmy egoistami i to jest naturalne (jesli sam o siebie nie zadbam to kto o mnie zadba?) Dorabianie ideologii, ściemnianie o głębokim humanizmie w marketingu jest niepotrzebne i trąci hipokryzją.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
