<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Służenie – poniżenie czy wyróżnienie?</title>
	<atom:link href="http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 28 Mar 2010 19:10:35 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-1618</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 14:50:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-1618</guid>
		<description>Myślę, że dużo ludzi dochodzi do próby takiego etapu, tylko inni robią się wygodni jak im służysz i leniwieją, w sytuacji demokratycznej wymiany uprzejmości, miłości, czułość, pomocniczości ma to szanse zafunkcjonować, ale jeśli któraś ze stron zaczyna czuć się wykorzystywana to jakoś ta uprzejmość zanika... Jak to ktoś powiedział, początek końca miłości to brak wdzięczności :-) To chyba ja nawet napisałem, tylko pod wpływem pewnej pani psycholog, która mnie szkoliła z budowania więzi ;-))) Myślę, że za służeniem musi iść wiele czynników: poczucie wartości, charakter, życzliwość, jeśli nie miłość....Ale to już bardziej teologia, anie psychologia motywacji, choć kto wie, może to Bóg potrafił niektórych motywować najmocniej, Bóg proroków, apostołów a nie &quot;bóg&quot; religijnych fanatyków....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że dużo ludzi dochodzi do próby takiego etapu, tylko inni robią się wygodni jak im służysz i leniwieją, w sytuacji demokratycznej wymiany uprzejmości, miłości, czułość, pomocniczości ma to szanse zafunkcjonować, ale jeśli któraś ze stron zaczyna czuć się wykorzystywana to jakoś ta uprzejmość zanika&#8230; Jak to ktoś powiedział, początek końca miłości to brak wdzięczności <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  To chyba ja nawet napisałem, tylko pod wpływem pewnej pani psycholog, która mnie szkoliła z budowania więzi <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> )) Myślę, że za służeniem musi iść wiele czynników: poczucie wartości, charakter, życzliwość, jeśli nie miłość&#8230;.Ale to już bardziej teologia, anie psychologia motywacji, choć kto wie, może to Bóg potrafił niektórych motywować najmocniej, Bóg proroków, apostołów a nie &#8222;bóg&#8221; religijnych fanatyków&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Arl</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-1610</link>
		<dc:creator>Arl</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 12:01:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-1610</guid>
		<description>Na pewnym etapie rozwoju uczuć wyzszych i odpowiednim ukształtowaniu wartości społecznych naturalną potrzebą człowieka jest bycie potrzebnym... a z tego rodzi się własnie chęć słuzenia innym pomocą, radą... problem w tym, że tylko niewielka część ludzkości dochodzi do tego etapu... na ogół pozostając tam, gdzie kończy się etap zaspokajania własnych potrzeb życiowych (postawa roszczeniowa, praca tylko po ty, by zarobki pozwoliły na zaspokojenie potrzeb itd.) Ta świadomośc o której piszesz na końcu to IDEA - piękna, mądra... jak u Platona. Szkoda zatem, ze nasz świat jest tylko teatrem cieni, który odbija tą Ideę... pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na pewnym etapie rozwoju uczuć wyzszych i odpowiednim ukształtowaniu wartości społecznych naturalną potrzebą człowieka jest bycie potrzebnym&#8230; a z tego rodzi się własnie chęć słuzenia innym pomocą, radą&#8230; problem w tym, że tylko niewielka część ludzkości dochodzi do tego etapu&#8230; na ogół pozostając tam, gdzie kończy się etap zaspokajania własnych potrzeb życiowych (postawa roszczeniowa, praca tylko po ty, by zarobki pozwoliły na zaspokojenie potrzeb itd.) Ta świadomośc o której piszesz na końcu to IDEA &#8211; piękna, mądra&#8230; jak u Platona. Szkoda zatem, ze nasz świat jest tylko teatrem cieni, który odbija tą Ideę&#8230; pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-1023</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2009 06:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-1023</guid>
		<description>Myślę, że ze służbą jest tak jak z wieloma pojęciami: są dobre realizacje i ich karykatury. Osoba służąca, może nagle się poczuć zasłużona, potem zasługująca na obsłużenie i cześć godną jej pierwotnego, szczerego oddania. Diabeł nie tkwi w szczegółach, tkwi w nastawieniu, w motywacji, w poczuciu (a najczęściej braku poczucia) własnej wartości i dobrze rozumianej pokory lub jej braku. W kontekście firmy widzę brak świadomości tego kim jest menedżer a kim lider-przywódca. To są inne funkcje, które służą czemu innemu, a źle rozumiane zaczynają służyć sobie a nawet szkodzić....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że ze służbą jest tak jak z wieloma pojęciami: są dobre realizacje i ich karykatury. Osoba służąca, może nagle się poczuć zasłużona, potem zasługująca na obsłużenie i cześć godną jej pierwotnego, szczerego oddania. Diabeł nie tkwi w szczegółach, tkwi w nastawieniu, w motywacji, w poczuciu (a najczęściej braku poczucia) własnej wartości i dobrze rozumianej pokory lub jej braku. W kontekście firmy widzę brak świadomości tego kim jest menedżer a kim lider-przywódca. To są inne funkcje, które służą czemu innemu, a źle rozumiane zaczynają służyć sobie a nawet szkodzić&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bożena</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-396</link>
		<dc:creator>Bożena</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 17:54:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-396</guid>
		<description>Witaj!

Po przeczytaniu tekstu w mojej pamięci natychmiast pojawiły się słowa starej, harcerskiej przysięgi: Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę...&quot; A potem jeszcze życiowe motto Matki Ewy, założycielki diakonatów na Sląsku Cieszyńskim: &quot;Czego pragnę? Służyć pragnę. A co jest moją nagrodą? Nagrodą jest to, że mi wolno służyć.&quot; To jedno pole skojrzeń, w którym pojawiają się życiorysy piękne i szlachetne, życiorysy ludzi, dla których służba była swego rodzaju oczywistością.
Drugie pole skojarzeń jest inne, pojawiają się tam takie pojęcia jak służbistość czy służalstwo. To, co było piękne i szlachetne, upadło, zostało skrzywione, jak pisywał C.S.Lewis. Nawet w najgorętszej i najszlachetniejszej służbie może tkwić jakiś zalążek niebezpieczeństwa, że oto pewnego dnia zniknie nam z oczu prawdziwy cel naszej służby (dobro drugiego człowieka), a w zamian służba stanie się celem samym w sobie i doprowadzi do bezdusznego i poniekąd bezmyślnego wykonywania nałożonych obowiązków. Albo też służba stanie się środkiem do osiągnięcia innego celu, własnych korzyści. 

Pozdrawiam serdecznie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj!</p>
<p>Po przeczytaniu tekstu w mojej pamięci natychmiast pojawiły się słowa starej, harcerskiej przysięgi: Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę&#8230;&#8221; A potem jeszcze życiowe motto Matki Ewy, założycielki diakonatów na Sląsku Cieszyńskim: &#8222;Czego pragnę? Służyć pragnę. A co jest moją nagrodą? Nagrodą jest to, że mi wolno służyć.&#8221; To jedno pole skojrzeń, w którym pojawiają się życiorysy piękne i szlachetne, życiorysy ludzi, dla których służba była swego rodzaju oczywistością.<br />
Drugie pole skojarzeń jest inne, pojawiają się tam takie pojęcia jak służbistość czy służalstwo. To, co było piękne i szlachetne, upadło, zostało skrzywione, jak pisywał C.S.Lewis. Nawet w najgorętszej i najszlachetniejszej służbie może tkwić jakiś zalążek niebezpieczeństwa, że oto pewnego dnia zniknie nam z oczu prawdziwy cel naszej służby (dobro drugiego człowieka), a w zamian służba stanie się celem samym w sobie i doprowadzi do bezdusznego i poniekąd bezmyślnego wykonywania nałożonych obowiązków. Albo też służba stanie się środkiem do osiągnięcia innego celu, własnych korzyści. </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kate</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-314</link>
		<dc:creator>Kate</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2009 05:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-314</guid>
		<description>Być może Tomku, jest to wstyd. Być może duma. A może lęk, że zostaniemy wykorzystani, że ktoś poczyta sobie nasze służenie jako wygodny poligon dla własnego wygodnictwa i lenistwa? Hm... Sama nieraz doświadczam sprzecznych emocji w tym temacie, choć bardzo lubie służyć innym, mimo tego, że dopada mnie czasem zniechęcenie -:) Chyba najtrudniej przyjąć służenie jako dar dla innych za który nikt nam nie zapłaci, a czasem nie powie nawet: dziękuje. Wtedy też demaskowane są prawdziwe motywacje naszej służby - prawdziwe służenie powinno wszak wypływać z miłości, zrozumienia i dobroci nie spodziewającej się wdzięczności - może tak naprawdę dopiero wtedy poczujemy, że służmy prawdziwie, sensownie, mądrze... Porankowe pozdrowionka!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Być może Tomku, jest to wstyd. Być może duma. A może lęk, że zostaniemy wykorzystani, że ktoś poczyta sobie nasze służenie jako wygodny poligon dla własnego wygodnictwa i lenistwa? Hm&#8230; Sama nieraz doświadczam sprzecznych emocji w tym temacie, choć bardzo lubie służyć innym, mimo tego, że dopada mnie czasem zniechęcenie -:) Chyba najtrudniej przyjąć służenie jako dar dla innych za który nikt nam nie zapłaci, a czasem nie powie nawet: dziękuje. Wtedy też demaskowane są prawdziwe motywacje naszej służby &#8211; prawdziwe służenie powinno wszak wypływać z miłości, zrozumienia i dobroci nie spodziewającej się wdzięczności &#8211; może tak naprawdę dopiero wtedy poczujemy, że służmy prawdziwie, sensownie, mądrze&#8230; Porankowe pozdrowionka!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-265</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Sep 2009 07:26:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-265</guid>
		<description>Przykład najlepszy, tylko dziś mało kto widzi jego aspekty: przecież Jezus nie tylko &quot;nawracał&quot;, On karmił, uzdrawiał, robił porządki w świątyni, &quot;pomagał łowić ryby&quot;, nauczał, dyskutował, wędrował, pochylał się nad dziećmi, trędowatymi, prostytutkami, nad prostakami i mędrcami, a jak trzeba było &quot;bawił&quot; na weselu. Bycie sługą, było filozofią Jego życia w każdym wymiarze i czasie. Jeśli dla Boga było to takie ważne, to czemu ludzie uważają &quot;służenie&quot; za coś gorszego, poniżającego? Duma? Pycha? Złe rozumienie służenia? Lenistwo? A może lubimy, tylko się tego wstydzimy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przykład najlepszy, tylko dziś mało kto widzi jego aspekty: przecież Jezus nie tylko &#8222;nawracał&#8221;, On karmił, uzdrawiał, robił porządki w świątyni, &#8222;pomagał łowić ryby&#8221;, nauczał, dyskutował, wędrował, pochylał się nad dziećmi, trędowatymi, prostytutkami, nad prostakami i mędrcami, a jak trzeba było &#8222;bawił&#8221; na weselu. Bycie sługą, było filozofią Jego życia w każdym wymiarze i czasie. Jeśli dla Boga było to takie ważne, to czemu ludzie uważają &#8222;służenie&#8221; za coś gorszego, poniżającego? Duma? Pycha? Złe rozumienie służenia? Lenistwo? A może lubimy, tylko się tego wstydzimy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kate</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-216</link>
		<dc:creator>Kate</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 09:37:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-216</guid>
		<description>Hej, Tomku!
Jak z wieloma innymi rzeczami, tak i ze służeniem jest sporo kłopotów, ponieważ, jak słusznie zauwazyłeś, rozumienia roli sługi, jest zazwyczaj  negatywne. Jezus pokazał swoim życiem na czym naprawdę polega służenie i myślę, że każdy, kto choć przez chwilę słuzył podobnie, odkrył, że służenie może budować, nieść radość, spełnienie i świadomość tego, że dajemy innym ludziom coś naprawde wartościowego -:)
Pozdrawiam Cię serdecznie i już zabieram stronke do Jaśminowej dolinki -:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, Tomku!<br />
Jak z wieloma innymi rzeczami, tak i ze służeniem jest sporo kłopotów, ponieważ, jak słusznie zauwazyłeś, rozumienia roli sługi, jest zazwyczaj  negatywne. Jezus pokazał swoim życiem na czym naprawdę polega służenie i myślę, że każdy, kto choć przez chwilę słuzył podobnie, odkrył, że służenie może budować, nieść radość, spełnienie i świadomość tego, że dajemy innym ludziom coś naprawde wartościowego -:)<br />
Pozdrawiam Cię serdecznie i już zabieram stronke do Jaśminowej dolinki -:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-180</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2009 16:44:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-180</guid>
		<description>Mam nadzieję, że będzie ciekawy i inspirujący. Pozdrawiam!:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam nadzieję, że będzie ciekawy i inspirujący. Pozdrawiam!:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ledera</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/sluzenie-ponizenie-czy-wyroznienie/comment-page-1#comment-51</link>
		<dc:creator>Ledera</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 18:43:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=50#comment-51</guid>
		<description>Witam :)

Blog zapowiada się niezwykle ciekawie, czekam na kolejne wpisy. Życzę wielu odwiedzających.

pozdrawiam
Anna Musiał</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Blog zapowiada się niezwykle ciekawie, czekam na kolejne wpisy. Życzę wielu odwiedzających.</p>
<p>pozdrawiam<br />
Anna Musiał</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
