<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wolność, odpowiedzialność, pracowitość…</title>
	<atom:link href="http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 05 Jan 2012 22:24:21 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7858</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 19:10:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7858</guid>
		<description>Cóż, kluczową sceną w I części &quot;Ziemiomorza&quot; to dla mnie ta, gdy Ged nazywa swego demona, alter ego - czymkolwiek jest to, co go ściga... Kiedy przyznaje się do prawdy o sobie, kończy się jego ucieczka przed - jak się okazuje - sobą. Być może żyjemy w epoce wielkiej ucieczki od odpowiedzialności. Zawsze winni to inni, oni...I jak tu się zmieniać, rozwijać, nawracać, kiedy to my jesteśmy &quot;święci&quot; ? ;-)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, kluczową sceną w I części &#8222;Ziemiomorza&#8221; to dla mnie ta, gdy Ged nazywa swego demona, alter ego &#8211; czymkolwiek jest to, co go ściga&#8230; Kiedy przyznaje się do prawdy o sobie, kończy się jego ucieczka przed &#8211; jak się okazuje &#8211; sobą. Być może żyjemy w epoce wielkiej ucieczki od odpowiedzialności. Zawsze winni to inni, oni&#8230;I jak tu się zmieniać, rozwijać, nawracać, kiedy to my jesteśmy &#8222;święci&#8221; ? <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bozena</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7836</link>
		<dc:creator>Bozena</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 08:14:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7836</guid>
		<description>&quot;Nazywanie rzeczy po imieniu&quot; - zawędrowaliśmy do Ziemiomorza, wszak poszukiwanie imion jest naczelnym zajęciem magów ;-) Nietrafnie dobrane imiona powodują, że wybieramy w życiu drogi, które ostatecznie prowadzą na manowce, gdy pożądanie nazywa się miłością, a tchórzostwo dążeniem do pokoju. Albo odwrotnie. 
Być może rzeczywiście oszukujemy siebie, jak mówi psychologia. A może jest tak, że jest to szalenie trudne zadanie, któremu trzeba poświęcić całe życie, jak magowie.

Miałabym ochotę dotknąć jeszcze kilku innych poruszonych przez Ciebie kwestii, ale jak zacznę, to będę sidzieć przy tym przez pół dnia i zrobi się z tego cały esej ;-) Z tego wniosek, że najwyższy czas na spotkanie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Nazywanie rzeczy po imieniu&#8221; &#8211; zawędrowaliśmy do Ziemiomorza, wszak poszukiwanie imion jest naczelnym zajęciem magów <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Nietrafnie dobrane imiona powodują, że wybieramy w życiu drogi, które ostatecznie prowadzą na manowce, gdy pożądanie nazywa się miłością, a tchórzostwo dążeniem do pokoju. Albo odwrotnie.<br />
Być może rzeczywiście oszukujemy siebie, jak mówi psychologia. A może jest tak, że jest to szalenie trudne zadanie, któremu trzeba poświęcić całe życie, jak magowie.</p>
<p>Miałabym ochotę dotknąć jeszcze kilku innych poruszonych przez Ciebie kwestii, ale jak zacznę, to będę sidzieć przy tym przez pół dnia i zrobi się z tego cały esej <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Z tego wniosek, że najwyższy czas na spotkanie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomasz</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7827</link>
		<dc:creator>Tomasz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 14:29:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7827</guid>
		<description>Kwestia, którą poruszasz jest wiodąca. Nazywanie rzeczy po imieniu, to w pewnym sensie początek odpowiedzialności. Peryfrazy, wszelkie &quot;mijania się z prawdą&quot;, sztuczki językowe są od początku narzędziem unikania. To tak jak z &quot;nieumyślnym spowodowaniem śmierci&quot;, bo według prawa nie karze się za głupotę, za brak myślenia, czy przewidywania, musi być zamiar i premedytacja.  Poza tym w psychologii odkryto mechanizm samooszukiwania, samooczyszczania we własnych oczach, czy klasycznej już projekcji własnych grzeszków na innych. Cóż, to prawie fascynujące, że człowiek w swej &quot;doskonałości&quot; potrafi oszukiwać sam siebie. Oczywiście, by nie widzieć siebie takim, jakim jest i unikać odpowiedzialności, przed innymi i przed sobą. O Panu Bogu nie wspomnę, wszak faryzeusze byli &quot;najświętsi&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kwestia, którą poruszasz jest wiodąca. Nazywanie rzeczy po imieniu, to w pewnym sensie początek odpowiedzialności. Peryfrazy, wszelkie &#8222;mijania się z prawdą&#8221;, sztuczki językowe są od początku narzędziem unikania. To tak jak z &#8222;nieumyślnym spowodowaniem śmierci&#8221;, bo według prawa nie karze się za głupotę, za brak myślenia, czy przewidywania, musi być zamiar i premedytacja.  Poza tym w psychologii odkryto mechanizm samooszukiwania, samooczyszczania we własnych oczach, czy klasycznej już projekcji własnych grzeszków na innych. Cóż, to prawie fascynujące, że człowiek w swej &#8222;doskonałości&#8221; potrafi oszukiwać sam siebie. Oczywiście, by nie widzieć siebie takim, jakim jest i unikać odpowiedzialności, przed innymi i przed sobą. O Panu Bogu nie wspomnę, wszak faryzeusze byli &#8222;najświętsi&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bozena</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7791</link>
		<dc:creator>Bozena</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 09:11:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7791</guid>
		<description>Zbliżałeś się do tematu rozpoczynając wędrówkę od rozumienia odpowiedzialności w sensie prawnym. Mam wrażenie, że wielu rozbija biwak w tym miejscu: odpowiedzialność to ponoszenie konsekwncji za swoje czyny. Ot, i tyle, potem to już tylko należy odpowiednio dobrać system kar i nagród. Jednak to nie odpowiedzialność, to tresura. Miło jest iść z Tobą dalej. Piszesz, że odpowiedzialność to rodzaj świadomości. Chciałabym pobawić się słowem: odpowiedzialność to wola i zdolność do udzielenia odpowiedzi. Brzmi trywialnie i trąci czczą gadaniną? Niezupełnie. Myślę, że gadanina to właśnie próba uniknięcia odpowiedzi, odwracania uwagi. Spójrzmy na Adama, przed upadkiem przechadza się z Panem Bogiem po raju i rozmawiają sobie o różnych rzeczach. Któregoś wieczoru Pan Bóg przychodzi, pyta &quot;Gdzie jesteś?&quot;, a Adam próbuje wymigać się od odpowiedzi. Jak masz ochotę się pobawić, to przyjrzyj się tej rozmowie pod tym kątem: żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią sensu stricto na zadane pytanie. Na świat wkradł się lęk przed tym. co może się wydarzyć. Być może człowiek odpowiedzialny, to człowiek, który oswoił tenże lęk i w związku z tym mówi to, o czym jest przekonany i robi to, co obiecał, nie bojąc się konsekwencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbliżałeś się do tematu rozpoczynając wędrówkę od rozumienia odpowiedzialności w sensie prawnym. Mam wrażenie, że wielu rozbija biwak w tym miejscu: odpowiedzialność to ponoszenie konsekwncji za swoje czyny. Ot, i tyle, potem to już tylko należy odpowiednio dobrać system kar i nagród. Jednak to nie odpowiedzialność, to tresura. Miło jest iść z Tobą dalej. Piszesz, że odpowiedzialność to rodzaj świadomości. Chciałabym pobawić się słowem: odpowiedzialność to wola i zdolność do udzielenia odpowiedzi. Brzmi trywialnie i trąci czczą gadaniną? Niezupełnie. Myślę, że gadanina to właśnie próba uniknięcia odpowiedzi, odwracania uwagi. Spójrzmy na Adama, przed upadkiem przechadza się z Panem Bogiem po raju i rozmawiają sobie o różnych rzeczach. Któregoś wieczoru Pan Bóg przychodzi, pyta &#8222;Gdzie jesteś?&#8221;, a Adam próbuje wymigać się od odpowiedzi. Jak masz ochotę się pobawić, to przyjrzyj się tej rozmowie pod tym kątem: żadna z odpowiedzi nie jest odpowiedzią sensu stricto na zadane pytanie. Na świat wkradł się lęk przed tym. co może się wydarzyć. Być może człowiek odpowiedzialny, to człowiek, który oswoił tenże lęk i w związku z tym mówi to, o czym jest przekonany i robi to, co obiecał, nie bojąc się konsekwencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7690</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 21:32:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7690</guid>
		<description>W sumie to mechanizm jest zawsze taki sam, albo ktoś mówi: &quot;Jestem odpowiedzialna/y&quot;, albo mówi: &quot;To on/a/ni są winni!&quot;. Reszta jest komentarzem ;-)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W sumie to mechanizm jest zawsze taki sam, albo ktoś mówi: &#8222;Jestem odpowiedzialna/y&#8221;, albo mówi: &#8222;To on/a/ni są winni!&#8221;. Reszta jest komentarzem <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> ))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kate</title>
		<link>http://tomaszpohl.pl/wolnosc-odpowiedzialnosc-pracowitosc%e2%80%a6/comment-page-1#comment-7663</link>
		<dc:creator>Kate</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Mar 2010 12:46:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tomaszpohl.pl/?p=104#comment-7663</guid>
		<description>Hej, Tomku - ja mam wrażenie, że odpowiedzialność, nie tylko w sferze &quot;firmowej&quot;, to powoli słowo zapominane, traktowane coraz lżej... Gdy coś złego się zdarzy, często okazuje się, że odpowiedzialnego za to brak... Jest moda na &quot;zwalanie&quot; odpowiedzialności, uciekanie od niej... A lider, szef, ojciec, nauczyciel - bez poczucia odpowiedzialności za ludzi, rodzinę, uczniów jest tylko potencjalnym &quot;zagrożeniem&quot; dla onych :) Tak mi się wydaje, ale mogę się mylić :)

Pozdrawiam serdecznie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, Tomku &#8211; ja mam wrażenie, że odpowiedzialność, nie tylko w sferze &#8222;firmowej&#8221;, to powoli słowo zapominane, traktowane coraz lżej&#8230; Gdy coś złego się zdarzy, często okazuje się, że odpowiedzialnego za to brak&#8230; Jest moda na &#8222;zwalanie&#8221; odpowiedzialności, uciekanie od niej&#8230; A lider, szef, ojciec, nauczyciel &#8211; bez poczucia odpowiedzialności za ludzi, rodzinę, uczniów jest tylko potencjalnym &#8222;zagrożeniem&#8221; dla onych <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tak mi się wydaje, ale mogę się mylić <img src='http://tomaszpohl.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

